10.05.2015

Hołd dla Jonasza Kofty: "Samba na rozstanie" to jeden z jego najlepszych utworów.
A wykonanie Hanny Banaszak - boskie.

Nie, nie możesz teraz odejść,
Jestem pustką, wyschłym brodem,
Licha jabłoń w piaskach pól.
Puste niebo, puste bóstwa,
Mam spierzchnięte, martwe usta,
Pocałunki twe to ból.

Nie, nie możesz teraz odejść,
Kiedy noce ranią chłodem,
Wciąż wyglądam dłoni twych.
Popatrz na mnie czule jeszcze,
Zanim rozpacz w pył mnie zetrze,
Nim utonę w myślach złych.

Nie, nie możesz teraz odejść,
Jestem żarem, jestem głodem,
Spopielona w ogniu snów.
Pragnę, łaknę, pragnę, płonę,
Skórę mam na drugą stronę,
Chciwa twoich warg i słów.

Tak, już teraz możesz odejść,
Patrzysz na dziewczyny młode,
Na nic moje łzy i krew.
Tak jak inni wpadłeś w gości,
Niewart jesteś tej miłości,
Daj zapomnieć, chwilom wbrew.