11.04.2010

No cóż, starzejemy się. Niewykluczone, że i mądrzejemy trochę...

znów przejeżdżam obok
zrujnowanego pałacu w zrujnowanym parku
zrujnowałem wiele rzeczy i spraw
tym razem to nie moja sprawka
nie pamiętam kiedy byliśmy tam
za/razem pierwszy i ostatni raz
na pewno ty zaproponowałaś wycieczkę
było lato czy jesień rok dobry czy zły
chciałbym pamiętać smakować ocalić
nic z tego moja pamięć też jest w ruinie
połamane schody nie prowadziły do nieba
ani krzywe ściany nie dawały oparcia
nie miało to wtedy żadnego znaczenia
bo roześmiana byłaś ze mną
rujnuję swoje zdrowie jedząc źle i pijąc za dużo
coraz częściej rozpamiętuję zrujnowane sprawy
czy jak rzeczy można je naprawić
nie pamiętam