4.01.2019/ogień

Loebl, SDM i my posłuchać i się zasłuchać


Wybacz Miła, że tyle
Sprawiłem Ci trosk.
Wybacz, że zgubiłaś sny,
One kruche jak wosk.
W tę mroźną, księżycową noc,
Aż po świtu brzask,
Ogień zapłonie w nas,
Ogień zapłonie w nas.

Trudno będzie nam zasnąć,
Trudno tak będzie znieść,
Gdy wymsknie się spod kołdry,
Twa niesforna pierś.
Nasze ciała tak czułe,
Na sen wciąż nie czas.
Ogień zapłonie w nas,
Ogień zapłonie w nas.

Czarny świt, białe noce,
My z nimi, my w nich.
I nasza czułość najpierwsza,
Co płonie w oczach Twych.
Te zakochane chwile,
Czułej bliskości znak.
Ogień wciąż płonie w nas,
Ogień wciąż płonie w nas.

Wciąż ogień płonie w nas,
Ten ogień trawi nas.