29.12.2019/metafizyka

metafizyka moja miła
gdy wędruję samotnie
a wiatr mierzwi
twoje wielobarwne włosy
albo
rozwiewa twój szalony szal

metafizyka moja miła
gdy wędruję samotnie
i mogę
w zmęczone dłonie
schwytać rozbawioną tęczę
albo
na jesiennej ścieżce
smakować delikatny walczyk
buczynowych listków

metafizyka moja miła
gdy wędruję samotnie
a ty
na zapomnianej drodze
podnosisz lewą dłoń
pozdrawiając mnie ja
półżywy bo trudna ta
zagłębiam się w twoje
złote ciepłe oczy
na pustej drodze