1.10.1999

Dla Mamy.
Tu link do utworu Dżemu List do M. - posłuchajcie, bo warto.

synku
rankiem babcia odjechała
na swym rozklekotanym rowerze
ciężko jej było
chorymi stopami
naciskać przerdzewiałe pedały
zresztą
co to za jazda
bez latarki synku
pod wiatr
i jeszcze ten deszcz w oczy
żałośnie dyndał pomponik
na wełnianym berecie
dziadek
próbował ją zatrzymać
ale jak zwykle uparta
nie chciała słuchać
aż odjechała drogą
tą prowadzącą nad stawy
wiesz którą
synku