28.11.2003

O korupcji. Pokłosie Rynny poetyckiej. Częściowo na faktach, ale nie dotyczących mojej córki.

moja córka umiera
wczoraj
zmiażdżył ją samochód
gdy wysiadała z tramwaju

ordynator mówi
to będzie trudna operacja
trudna rozumiem
tak trudna
jak gruba jest
moja wypchana koperta

pieniądze pożyczyłem
od brata
brat pracuje
w mało ważnym urzędzie
który przedwczoraj
rozstrzygnął mało ważny przetarg

ten przetarg wygrała
kuzynka sędziego
tamten samochód prowadził
syn kuzynki

nie rzucam kamieniem

moja córka umiera
a moje sumienie
twardnieje powoli