18.08.2021/Kochankowie z Krakowa

Kochankowie z Krakowa,
Gdzieżeście się podziali?
Dziś nie wyszliście na pole,
Ziąb na miłosnej skali.

Czy jeszcze mnie kochasz?
Pytasz, choć odpowiedź znamy.
Ostatni raz wejdźmy
W kamienic miłosne bramy.

Zaś przed północą wspomnij
Nasze ślady, kręte uliczki,
Plant przytulne zaułki,
Moje zakochane policzki.

Dla mnie, zwłaszcza dla mnie,
Przysiądź na stopniach Adasia:
Mariacka wieża na dziesiątej,
A my - jak ta gwardia ptasia.

Całuję Twe włosy szalone,
Ty - moje usta znienacka…
W Twoich oczach zielonych:
Wiślna, Gołębia, i Bracka…
Wiślna, Gołębia, i Bracka…