14.01.2015

kochaliśmy się
moja dziewczyno

na początku
w cichym zakątku
koło Bogacka
całkiem znienacka

obok Borowia
wyłącznie dla zdrowia
w Czarnolasie
pod lipą zasie

w Długołęce
po długiej męce
w Gilowicach
przy wonnych świcach

w Jędrzejowie
aż przeszło mrowie
w Kazimierzu
w farnym spichlerzu

zaś w Krakowie
och co się zowie
w Lanckoronie
na nieboskłonie

w Namysłowie
do bólu w głowie
koło Poznania
zamiast śniadania

w Szczebrzeszynie
gdy chrząszcz brzmiał w trzcinie
w Trzebmicy Kapitulnej
w windzie przytulnej

a w Warszawie
tak prawie, prawie
bo w Szczecinie
przy dobrym winie

a na koniec
w Zakopanem
jak pani z panem

kochaliśmy się
moja dziewczyno
nieprzytomnie
tak się zdarzyło

więc bez wyjątku
powtórzmy to kochanie
od początku