27.05.2002

komputer mruczy jak kot
przerzucam bity
niby paciorki różańca
w końcu ułożą się
w znajome słowa
miłości i pożądania

niewyszukanym winem
piję twoje zdrowie
neurony tańczą
szalone pretty woman

czy nie za późno
a może za wcześnie już
krzyczeć że
ból pod obojczykiem
nie zawsze oznacza
najgorsze