26/27.01.1999

ten wiersz dla ciebie
już grubo po północy
budgie gra parents
(cd-rom przeskakuje co chwilę)
jasiu podnosi głowę
przecież nie może słyszeć
że białe to białe
a czarne to czarne
ani wspomnień z dzieciństwa
(jest jeszcze za mały)
robota, koniak i ty
szumią mi w głowie
tak dociągnę do pół do trzeciej
po raz trzeci wysłuchując parents
i zerkając
czy śpisz
z głową pod kołdrą
pełną moich pragnień