6.08.2018/Post scriptum jesiennej wolności

To jednocześnie hołd dla Wojtka Belona. Warto sobie przypomnieć tę pieśń.

Właśnie nastała pora
Obrony słów ważnych:
„Wolność” i „Sprawiedliwość”,
Zna je człowiek każdy.
Przyszło nam pod pałacem,
Gdzie bramy głucho zamknęli,
Te dwa słowa pazurami wyryć,
Byśmy ich znaczeń nie zapomnieli.

I właśnie czas nadchodzi
Spodlenia słów wielkich.
„Bóg, honor, ojczyzna”
Na ustach chamów wszelkich.
Cichy człowieku, który
Na swoje prawa liczysz,
Wiedz, że te sukinsyny cię skopią
I pobiją w całkowitej ciszy.

I oto nastały czasy,
By splunąć ze złością,
A my siedzimy w domach
Spętani obojętnością.
I niewygodnej prawdy
Po trzykroć się zapierając,
Bo w nas słowa jak ptaki zmoknięte,
Bo w nas myśli strachliwe jak zając.

Oto przed nami czasy
Spraw wielkich i małych,
Lecz na nic nasze straże,
Gdy nie ma sensów trwałych.
Przecież za firankami
Milczenie wybierając,
My jak ptaki bezsilne na wietrze,
Myśmy wszyscy lękliwi jak zając.

A tyle ścieżek przed nami,
Tyle wyzwań przed nami,
I tyle pieśni,
Jeszcze tyle pieśni przed nami…