Odezwa do Ludu Pracującego Wsi

Wzywany Was, Ludu Pracujący Wsi, do wzmożonego wysiłku. Wy, sól tej ziemi, musicie dać stanowczy odpór, bo wróg czai się za rogiem i nasilają się niecne działania określonych sił mające na celu negowanie i ośmieszanie Waszych wieśniaczych tradycji i tysiącletnich chrześcijańskich wartości. Wrogom tradycji mówimy stanowcze NIE! Oto ostatnio nastąpił wściekły atak lewactwa na odwieczny zwyczaj wypalania wiosennych traw. Podobno nic to nie daje, a przy okazji ginie wiele zwierząt. Jest to oczywista nieprawda: lewactwo tak po prostu ma, że dzień bez kłamstwa jest dla nich dniem straconym. Z dziada pradziada przecież wiemy, że popiół użyźnia ziemię, tę ziemię. Nie darmo Wasi pradziadowie karczowali i wypalali lasy, stosowali trójpolówkę, czynili ziemię poddaną. Teraz ci, oszalali z nienawiści do tradycji, przeciwnicy chcą Wam tego zabronić, wyśmiewają Wasze rzekome zacofanie, odbierają przyrodzoną godność.

A przecież jest jeszcze jeden poważny argument za wypalaniem. W całym kraju obserwuje się inwazję kleszczy, wzrasta zagrożenie boreliozą. Dawniej tego nie było. Dlaczego? Odpowiedź jest oczywista: bo powszechne wypalanie traw wypalało przy okazji czyhające w nich kleszcze. Może i zginął przy tym jakiś jeż czy zając – wszak gdzie drwa rąbią tam wióry lecą – ale ile pożytku z tego było: całe stada krwiożerczych kleszczy szły z dymem. Tak objawiała się Wasza ludowa mądrość i trzeba wrócić do tej zdrowej tradycji.

Mówią też ci zdrajcy Ojczyzny, że katujecie zwierzęta domowe, że trzymacie psy na krótkich łańcuchach. Ale jakże trzymać na długich albo puszczać luzem? Wasz ukochany Azor czy Reks wpadnie w trawę, oblezą go kleszcze, wróci do domu, a te kleszcze zaatakują Wasze potomstwo, i nieszczęście gotowe. Ręce precz od Waszych dzieci! Niech się lepiej zajmą tymi swoimi, pożal się Boże, wegetariańskimi i pedalskimi pociechami.

Wzywamy Was – podpalajcie i wypalajcie! Niech się święci Wasza święta tradycja! A wam, minionym łże elitom, ekoterrorystom i kanapowemu lewactwu, nieskażonym żadną uczciwą pracą, mówimy „walcie się”. Jednak nie, nie „walcie się” – przecież walenie sprawia wam perwersyjną przyjemność i to w różnych konfiguracjach: baba z chłopem, baba z babą, chłop z chłopem, a nawet z jakąś młodą, niewinną kózką. Sodoma i Gomora! Co innego Wy, Ludu Nasz – tylko po bożemu, mąż na prawowitej małżonce, pod kołdrą, i po ciemku. No chyba że pojawi się jakiś powabny ministrant. Ale to żadna sprośność – wszyscy wiemy, że jesteśmy tu dziedzicami tradycji helleńskiej, jak to celnie ujął Pan Premier: cóż poradzić, że taka ona jest, a nie inna. Tradycja zobowiązuje. A kto jej nie szanuje, niech wypieprza z naszej Ojczyzny albo go sami wypieprzymy na zbity pysk. Tak nam dopomóż Bóg!

ZPP (Związek Patriotów Polskich)
W-wa, 24.05.2020