Nasz rok

Napisałem ją na zjazd w 2020 roku, ale niestety - pandemia... Inspiracja? Pamiętacie? Pamiętacie.

Co się stało z naszym rokiem,
Rysiek pyta w Suldalsosen.
Życie biegnie chwiejnym krokiem,
Raz na wozie, raz pod wozem.
Co się stało z naszym rokiem?
Krzysiek pisze gdzieś spod Lipska:
Życie tutaj bywa szokiem,
Ale za to pełna miska.

Anka z mężem są w Czeladzi,
Bo tam mieli perspektywy.
Staszek w Stanach sobie radzi,
Paweł do Rzeszowa przywykł.
Rysia, Anka, wnuki bawią,
Chociaż w krzyżach często boli.
Ewka, Danka spokój sławią,
Inni jeszcze chcą swawolić.

Ala, Andrzej, Adam, Janusz,
Marek, Zosia, Feliks, Ania:
Juvenalia już nie wrócą,
Nasze szare pożegnania.
Adam, Majka, Romek, Jurek
Drugą młodość zaliczają.
Gośka pięknie kiepuruje,
Ala, Leo - zachwycają…

Zbyszek, Edek po zawałach,
Maciek, Andrzej - plajt nie liczę.
Nasz roczniku, trwasz jak skała,
Upadł zakład, lecz nie życie.
Bożena z Ryśkiem wsią żyją,
Władek z żoną - w Huty krasie.
Chyba dużo nie przytyją
Na emeryckim wypasie.

Odnalazłem rok nasz cały,
Za granicą, w kraju, w grobie,
Świat szeroki i świat mały,
Każdy sobie żywot skrobie…
Odnalazłem rok nasz cały
Lekkomyślny bardzo kiedyś,
Teraz dumny i dojrzały,
Dawno wyszedł z polskiej biedy.

Już nie chłopcy, lecz dziadkowie,
Już dojrzałe - nie dziewczyny.
Niech tylko dopisze zdrowie,
Na stypendium nie liczymy.
Skapcaniali nam niektórzy,
Im humor, ech, diabli wzięli.
Innym krew nadal się burzy,
Niech im dadzą moc anieli…
Niech im dadzą moc anieli…


Bolechowice, lipiec 2020