Tadeuszowi P. na sześćdziesiąte urodziny

Okolicznościowy utworek na 60. urodziny Tadka Plewy, kolegi ze studiów (i nie tylko).

Mniemam czyli tuszę,
Że żyli niegdyś
Sławni Tadeusze.

Kościuszko, Bór-Komorowski,
T. Kutrzeba.
Takich żołnierzy
Wciąż Polakom trzeba.

Kto choć raz zobaczył,
Jak grają na scenie
T. Fijewski, T. Łomnicki.
Cud to i olśnienie!

T. Kotarbiński, którego
Traktatem o dobrej robocie
Męczył nas Podosek
Nawet przy sobocie.

Pisali wiersze
Wielkie i maleńkie
Boy-Żeleński, Różewicz
Że aż serca miękkie.

Soplica, choć fikcyjny,
Grał aż echo grało.
Zaś Reytan, przed posły
Rzucił swe nadobne ciało.

Ale ja dziś nie o nich,
Niech tam płaczą w niebie.
Bo cnoty tych Tadków
Cechują wszak Ciebie.

Odważny, grać umiesz,
Organizator, spolegliwy.
Wiersz też Ci nieobcy
Przyjacielu uczciwy.

Więc na koniec pytam,
Zasromany cały,
Jakiż to Tadeusz Plewa,
Skoro on
Tadeusz Wspaniały?

Kraków, 4.08.2017