Przy niedzieli

Ma trochę wspólnego z "Pod Budą - Przy niedzieli zabawa", ale tylko trochę.

Przy niedzieli, przy niedzieli,
Aniołowie się zlecieli.
Dach kościółka cały w bieli,
Lipy w koło też zajęli.

Przy niedzieli, przy niedzieli,
Organiści się wypięli.
Nie chcą grać za gruszek czapkę,
Na kokosy mają chrapkę.

Przy niedzieli, przy niedzieli,
Parobkowie się ocknęli.
Dziewki śliczne chcą brać w tany,
Takie z nich wielikie pany.

Przy niedzieli, przy niedzieli,
Kaci już za łby się wzięli.
Lecą głowy, nie chcą złota,
Ciąć to kacia wszak robota.

Przy niedzieli, przy niedzieli,
Ludzie wójta przegnać chcieli.
Niech idzie do innej gminy,
Przecież on nie z naszej gliny.

Przy niedzieli, przy niedzieli,
Najeżyli się anieli.
Krzywe skrzydła, wzrok też krzywy,
Rety, ratuj się, kto żywy.

Przy niedzieli, przy niedzieli,
Zwyzywali się anieli.
Lecą pióra, lecą włosy,
Pleban wrzeszczy wniebogłosy.

Przy niedzieli, przy niedzieli,
Jasny piorun z nieba strzelił.
Pan Najwyższy się udzielił,
Pochowali się anieli.

W poniedziałek, po niedzieli,
Wszystkie troski diabli wzięli.
Spokój, cisza, niebo w bieli,
Odlecieli gdzieś anieli.