10.09.2017/Pić, żeby żyć

To, co lubimy najbardziej.

Na placyku milutkim
Wychylimy pół wódki.
Jak mi ona w smak!
Nic, że leżę na wznak.

A potem, jako żywo,
Pójdziemy na piwo.
I na zielonym skwerku
Obalimy po kufelku.

Na pijackim szlaku,
W lichym okrąglaku,
na okrągło whiski
przy stoliku niskim.

Gdy w głowach zaszumi
Tanie wino z Rumii,
Każdy z nas gotowy
Na niecne Polaków rozmowy.

Żeby zdrowe ciało
W pionie się trzymało,
Damy w szyję zdrowo.
Pawia – na kolorowo.

Ku ojczyzny chwale
Zalejemy pałę.
Gardła przepłuczemy,
Wartę też przejdziemy.

Zaszlochamy z troską
Nad tą wiedzą gorzką:
Gdy skończy się picie,
Skończy się i życie.