ZB    Teatrzyk Zielony Biznesman przedstawia komedię w 3 odsłonach pt.

Inauguracja roku akademickiego

Udział biorą: dziekan Wielebny, profesor Mortadela, zaproszeni goście, Oklaski, Studenci oraz gościnnie - Tajemniczy Osiołek. Rzecz dzieje się podczas inauguracji roku akademickiego na bliżej nieokreślonym wydziale bliżej nieokreślonej uczelni.

Scena 1

Aula nieokreślonego wydziału. Połowę sali zajmują zaproszeni goście. Część studentów siedzi, większość stoi pod ścianami. Tłok i rozgardiasz.

Dziekan Wielebny (jak zwykle czerwony): Nooo, proszę już o ciszę. Dzisiaj najważniejszy dzień w roku dla naszego wydziału - uroczyste przyjęcie na cześć, tzn. przyjęcie studentów pierwszego roku. Chciałbym przede wszystkim przywitać...
(szuka czegoś w stosie karteczek)
o mam -  prorektora naszej uczelni oraz...
(znowu wertuje stos karteczek)
członków naszej Rady Wydziału i Społecznej Rady Wydziału. Są tu z nami...
(karteczki w ruch)
Józef Baran - właściciel PPHU "Córy Koryntu", Jan Kozduj - prezes jadłodajni "Smaczny Kąsek", Marek Burek....
(odczytuje nazwiska i miejsce pracy 173 członków Społecznej Rady Wydziału, co trwa 1,5 godziny).

Tajemniczy Osiołek (w trakcie odczytywania): mdleje pod wrażeniem rangi członków.

Połowa studentów: również mdleje, raczej z braku powietrza niż z wrażenia.

Dziekan Wielebny (rozglądając się po auli): Jeśli kogoś pominąłem, to przepraszam. No, tylu mamy zaprzyjaźnionych biznesmenów, uczonych i polityków, że nawet ściągi (tu podnosi stertę karteczek) mogą zawieść. A teraz ...
o, właśnie zauważyłem pana posła Romana Matacza - serdecznie witamy i zapraszamy do prezydium.

Oklaski: unoszą się rachitycznie. 

Dziekan Wielebny (wskazując palcem na siódmy rząd): A tam, czyż to nie...

Tajemniczy Osiołek (myśląc, że to jego wskazał boski dziekan): mdleje ponownie.

(po krótkim zamieszaniu)

Dziekan Wielebny: A teraz drodzy goście, profesor Mortadela, kierownik Zakładu itd., wygłosi wykład inauguracyjny pt. Duch przedsiębiorczości w czasach chaosu.

Scena 2

Profesor Mortadela: To będzie krótki wykład. Moi drodzy, przyszło nam żyć i działać w trudnych czasach. Najważniejszą cechą jest przedsiębiorczość. Bez przedsiębiorczości trudno sobie wyobrazić przedsiębiorstwo. Ha, ale tu wchodzi dynamicznie chaos. A chaos to koniec prawdopodobieństwa i statystyki ... 

Tajemniczy Osiołek (półgłosem): Znowu popieprzyła mu się statystyka ze statyką.

Profesor Mortadela: to znaczy, że nic nie wiemy o przyszłości. No chyba, że zastosujemy brojn sztorming. Ha, ale ile jest specjalistów z tej dziedziny? Niewielu, bo tu trzeba mieć wiedzę teoretyczną i czas na jej przekazanie. Ale proszę się nie martwić - my was wykształcimy. Czuj duch. I to by było na tyle.

Oklaski: zrywają się rozpaczliwie.

Scena 3

Dziekan Wielebny: Teraz nastąpi uroczyste wręczenie indeksów naszym nowym studentom. A ponieważ nazwa wydziału zobowiązuje, więc postanowiliśmy znacznie uprościć i przyśpieszyć tą procedurę. Wstańcie i łapcie teraz wszyscy...

Dziekan Wielebny: chwyta garść indeksów i rzuca w tłum; powtarza operację jeszcze kilka razy.

Student (chwytając indeks): O kurcze, ale ten dziekan ma zajebisty rzut.

Tajemniczy Osiołek: wśród tumultu śpiewa pełną piersią:
        Gaudeamus igitur,
        wymiął mi się garnitur.
        Wiwat akademia,
        Wiwat profesory,
        chyba bede chory.
        
Dziekan Wielebny (do członków Rady Wydziału i zaproszonych gości, ocierając pot z czoła): No, odwaliliśmy kawał dobrej roboty. Teraz zapraszam do "Mazurka" na skromne przyjęcie.