31.05.2014

Napisałem go na toruński ślub Anki (córki przyjaciółki ze studiów - Lucynki Szczukiewicz) z Karolem.

Z rodzinnego domu wiele wiedzie dróg,
łatwych i trudnych, wśród słońca i burz,
chcę Wam dziś życzyć tylko dobrych chwil,
dobrych chwil na wielką wspólną podróż.

Niech Wasza czułość nie boi się ciszy,
bo Miłość w ciszy odnajduje nas,
zwodzić Was nie chce, ni oszukiwać,
zawsze cierpliwa, na wszystko ma czas.

Gdyby nie Miłość, nie byłoby wiosny,
ptak by nie śpiewał, nie opadłyby mgły.
Gdyby nie Ona, mróz nie miałby końca,
los ścieżki plątał, nie kwitłyby bzy.

Obyście mieli w sobie dość rozwagi,
by nigdy kłamstwa nie oplotła Was nić.
Obyście nigdy nie zwątpili, że warto
szukać tego, dla czego warto żyć.

Całe życie pragniemy bliskości,
ciepła, oddechów, zaklęć czułych słów,
sto długich wiosen, jeszcze więcej zim
niech minie, Wy - nie traćcie swoich snów.

Nie pytajcie, komu bije ten dzwon,
nie pytajcie, dlaczego świat płonie.
Po prostu idźcie, odtąd wspólnie już,
trzymając się za zakochane dłonie.