Króciutki acz krotochwilny wierszyk na Barbarę

Okolicznościowy utworek na imieniny pewnej Barbary.


Rozgarnąłem szuwary
W poszukiwaniu Barbary,
Odgarnąłem buków liście,
Barbary brak oczywiście…

Wołam, szukam, nawet kuszę,
Zastawić w końcu chcę duszę,
Cicho sza, żadnego znaku
Na kruchym Barbary szlaku.

I nagle jest: leży na łące,
U jej stóp maki krwawiące.
I cóż widzę: toż to cuda,
Jej głowa na męskich udach!

Któż ten szczęśliwiec do pary
Metafizycznej Barbary?
To Tadeusz w pełnej krasie
Pieści i przytula Basię.

Z ust jej pić tylko Tadkowi,
Dla miłości i dla zdrowi!
Bo nasza kochana Barbara
Zawsze tak pięknie się stara.

Bolechowice, 4.12.2019